Bez prawa,

Bez czci, bez pokory

Żywot haniebny wiódł!

*

Przeklęty go uniósł gniew,

Prawo depcąca złość!

W pogardzie matki ma krew:

Choć z jej on kości kość,

Chce to dziś zburzyć, co dla niej

Świętością się stało! Tak!