W tej ci on myśli, o pani,

Na twój się wybrał szlak:

W pysze niepowściągliwej

Pragnie on przemóc, co boże,

A czego nikt na tym świecie

Siłą swą przemóc nie może!

Pragnie zuchwale zgnieść

Wszelaką boską cześć,

Z której ma biedny człek

Poratowanie i lek.