Pozostawiła siostry, sama zaś w me ślady,

Z krwawego łupu dumna, spieszy w nasze mury,

Bachowi pohukując, co był jej ponurej

Wyprawy uczestnikiem, co ją tą zdobyczą

Obdarzył, łzy niosącą. Niechże sobie krzyczą,

Radują się zwycięstwem, ja, nim się tu zjawi

Agawe, precz stąd pójdę, gdyż serce mi krwawi

Ten widok!... Tak, być skromnym i zawsze czcić nieba

To rzecz jest najpiękniejsza, a powiedzieć trzeba,

Że równie i najmędrsza. Klejnot nad klejnoty,