Spoglądać dzisiaj muszę, jaka klęska gromka

Raziła dziś ten ród nasz, jak przenieszczęśliwie,

Jak strasznie zginął kwiat ten, wyrosły na niwie

Żywota twego, córko!... O mój wnuku luby!

Podporąś mego domu był, a dziś do zguby

Przywiodłaś go, ty drogi mojej córki synu!

Postrachem byłeś wielkim dla naszego tynu,

Lecz nikt przez wzgląd na ciebie nigdy się nie ważył

Urągać mnie, starcowi! Dobrze by się sparzył!

A dzisiaj snać wypędzon będzie z własnej ziemi