Przy bramie kto? Wywołać Agenora plemię,

Kadmosa, co sydońską porzuciwszy ziemię,

Basztami gród ten zjeżył, obwarował Teby.

Niech idzie kto i powie, że nie bez potrzeby

Tejrezjasz chce z nim mówić. Wie, po co się jawię

I w jakiej, stary z starszym, godziłem się sprawie:

Wdziać na się skórę sarnią, tyrs pochwycić w dłonie

I bluszczu latoroślą uwieńczyć swe skronie.

Z domu wychodzi

KADMOS