Z Zeusem wymyśliła!... Czyż za takie winy

Nie warto go powiesić? Jak on śmie w ten sposób

Natrząsać się swą butą z wszelkich ludzkich osób,

Ten przybysz, kimbykolwiek był!... Lecz nowe cuda

Przed sobą mam! Tejrezjas, wieszczek, nakrył uda

Skórkami jelenimi, a tu — widok rzadki!

Trzymajcie mnie, bo pęknę ze śmiechu!... mej matki

Rodziciel z tyrsem w ręku szaleje! Zaiste!

Człek straci rozum, patrząc na to oczywiste

Błazeństwo! Co? Nie puścisz z ręki tego pręta?