I ludziom podał środek, który ich weseli,

Rozgrzewa serca biednych, uśmierza ich troski,

Zaciera pamięć dziennych mozołów i boski

Sprowadza sen — pokrótce mówiąc, dobry trunek

Zgotował człowiekowi na wszelki frasunek.

Ba, nawet samym bogom leje się w ofierze

To bóstwo... Ciebie, widzę, pusty śmiech tu bierze,

Iż Zeus go zamknął w biodrze. Ja ci to wyjaśnię.

Pokażę ci, że sens jest w tej powieści właśnie:

Gdy Zeus go uratował z ognia swego gromu,