Wziął z sobą go na Olimp, by w niebiańskim domu

Pomieścić swą latorośl, przecież Hera w złości

Wyrzucić chciała dziecię z bożych wysokości.

I Zeus, jako że bogiem jest, miał środek na to:

Z powietrza przejrzystego, które tak bogato

Okrąża naszą ziemię, jakąś cząstkę zrywa

I postać z niej stworzywszy, która była żywa

Z pozoru, da ją Herze, by jej gniew uśmierzyć,

Dionizosa zaś ukrył. I lud począł wierzyć.

To z owym pomieszawszy, jak to nieraz szczodrze