Słyszysz, jak niezbożnym tchem

Penthej, z zgubnej pychy znan,

Szumnego nam boga lży?

O, tego syna Semeli,

Który się pierwszy weseli,

Który jest zawsze na przedzie

Przy bogów radosnej,

Strojnej w zieleń wiosny

Biesiedzie.

Albowiem dobrze się wiedzie