Drużki wy moje, by zbrodnię

Ukryć przed światem? Czyż godnie,

Abym znalazła obrońcę?

Czyż jaki bóg się tu zjawi

Albo jakowy człek,

Co by od hańby ohydnej mnie strzegł?

Zbyt to mnie gniecie! Na śmierć to mnie dławi!

Nie do zniesienia te ciosy

Dla najnędzniejszej z żon!

PRZODOWNICA CHÓRU