Tak! Tak! Służebna twoja, miłościwa pani,
Zawiodła się w swej sztuce, źle wychodzisz na niej!
FEDRA
do piastunki
Przepodła! Zabójczyni najdroższych ci osób!
I cóżeś ty zrobiła?!... W ten mnie zniszczyć sposób!
Niech Zeus, mój rodzic możny, sprzątnie cię swym gromem
Z powierzchni na wiek wieków! A czyż mi wiadomem
Nie było, co się stanie? Czym ci nie kazała
Zamilczeć mojej hańby? Oto moja chwała: