Nad Adrię wówczas leciałabym wraz,
Do erydańskich smug,
I z Heliosa cór promiennym gronem
Gorzkie bym lała łzy nad Faetonem,
A łzy te, z rzeczną zlewając się falą,
W złoty się bursztyn krysztalą!
*
Gdzie hesperyjski leciałabym gaj,
Gdzie złote jabłka lśnią się, do tych dziew
Jać bym frunęła, co słodki swój śpiew