Niósł moją panią po świeżej,

Po słonej fali wód,

Po morskim, spienionym odmęcie!...

Dobrze jej było w ojczystej dziedzinie,

A tu w małżeństwie snać ginie

Ten nieszczęśliwy płód!

Azali z Krety jeszcze

Towarzyszyły wam wróżby złowieszcze?

Azali was przywitały

Na pełnej chwały