Odkąd straciłem towarzystwo twoje!

Większe, niż sobie, mnie sprawiłaś znoje,

Zawsze to będę czuł!

Co za cierpienie,

Co za nieszczęście, powiedz, ukochana,

Tę samobójczą myśl zrodziło-ć w duszy?

Z was, pachołkowie,

Nikt mi nie powie —

Nikt z was językiem nie ruszy?

Czyście na darmo w domu swego pana?...