Prawda, gdy myśleć zaczynam

O bóstwach, władnących na niebie,

Wszelakiej zbywam się trwogi.

Lecz dusza ma w smutku się grzebie,

Na zawsze już tracę nadzieję,

Gdy widzę drogi,

Życia ludzkiego koleje:

Jeden znój!

Tak się twój

Codzienny wciąż żywot wlecze,