Z ojczystej iść ma dziedziny

Człowiek bez winy?!

PRZODOWNICA CHÓRU

Ktoś z służby Hippolyta przyspiesza tu kroku —

Co tchu do zamku pędzi z przerażeniem w oku.

Na scenę wpada

GONIEC

Gdzież jest nasz król Tezeusz! Gdzież go spotkać mogę?

Niewiasty! Jeśli wiecie, pokażcie mi drogę!

Czy w zamku jest tej chwili? Czy gdzie indziej może?