GONIEC
Już nie ma Hippolyta! Albo też — słyszycie? —
Na włosku, że tak powiem, wisi jego życie.
TEZEUSZ
Dlaczego? Czyżby jaki wróg mu nie przebaczył,
Iż żonę mu, jak ojcu, podle uwieść raczył?
GONIEC
Przez własny Hippolytos zginął zaprząg, dalej
Przez klątwę, którąś przesłał władcy morskiej fali,
Swojemu rodzicowi, na własnego syna.