TEZEUSZ

Niebiosa! Posejdonie! Ucieczko jedyna!

Tyś rodzic mój prawdziwy! Klątwy, którą we mnie

Zrodziła moja krzywda, nie słałem daremnie

Ku tobie! Wysłuchałeś!...

Do posła

Mów, na jakiej drodze

Dosięgnął go miecz prawa, iżby pomścić srodze

Mą hańbę? Jak go zmogła sprawiedliwość boża?

GONIEC