Do ust niczego wziąć już dziś nie może,

Dar Demetery jej na nic!

Tak do ostatnich granic

Złamana, nie widząc słońca,

Spoglądać musi w milczeniu, jak skrycie

Ucieka młode jej życie,

Jak prędko zdąża do końca.

*

Jakież to bóstwo, o pani,

Tak twoje zmysły tumani?