Na skalnej suszyć je zboczy.

Od niej to pierwszej jam się dowiedziała,

Jak cierpi ma pani wspaniała,

Jaka to boleść ją tłoczy.

*

Nie pozwalając wychodzić za próg,

Do łoża przykuł okrutny ją los.

Przepaska jasny zaciemnia jej włos.

Strasznie zwalona z nóg,

Trzy dni odtrąca wszelkie dary boże,