*

Czyżby miłosna zawieja

Wtargnęła w gród Erechteja?

Czyżby od twoich się progów

Odwrócił potomek bogów,

Małżonek twój i pan,

Na żądzę przewrotną zdan?

A może z twej Krety rodzinnej

Do tej przystani gościnnej

Przybyli jacyś żeglarze