A ja, któremu smutny żywot idzie,

Będę pamiętał wiecznie o Kiprydzie!

Odchodzi za zwłokami.

CHÓR

odchodząc

W nas wszystkich uderzył ten cios

Niespodziewanie!

Skargi popłyną w głos

I spłyną rzeki łez,

Bo gdzie żałości jest kres,