Ach! te straszne choroby!

Cóż mam czynić tej doby,

Cóż poniechać ja mam?

Wyniosłyśmy twe leże

Na to słońce, na świeże,

Na rzeźwiące powietrze,

A tu coraz są bledsze

Twoje lica! Twe oczy

W coraz głębszej omroczy!

Ach! odpowiedz-że nam?