Zobaczę, jakże wy to za ojca powrotem
Spojrzycie mu w oblicze — ty i twoja pani.
Już widzę ja twą czelność, o tak znam się na niej!...
A bodajbyście sczezły! Czyńże mi wyrzuty
Ktokolwiek chcesz, że jestem aż nazbyt zatruty
Przemożną nienawiścią do kobiet: przemożna
Jest także ich nikczemność!... Dopóki ich zdrożna
Nie skończy się nieprawość, lżyć ich nie przestanę.
FEDRA
O, opłakane, o!