Wydawać naszą córkę. Zaszczytna to chwila

Oblubienicę z domu wyprawiać, lecz przecie

Ból wielki też dla ojców, co chowali dziecię

Z niemałym juści trudem, a teraz je muszą

Wysyłać w cudze progi. To targa mą duszą.

KLYTAIMNESTRA

Nie jestem-ci tak zimna, ażebym, bez twojej

Uwagi, nie odczuła, jaki mnie uznoi

Ból straszny, kiedy będę córkę prowadziła

Pośród weselnych hymnów. Lecz myślę, że siła