Z ojczyzny wyruszyłem. Teraz z jakiem czołem

Mam stanąć wobec wodzów? Jestem dzisiaj niczem,

A oni z obojętnym przyjmują obliczem,

Czy źle, czy dobrze robią. Niebawem w tej sprawie

Rozstrzygnie to żelazo, które ja zakrwawię,

Nim stanę wobec Frygów. Jeżeli kto w świecie

Zapragnąłby mi dzisiaj wydrzeć twoje dziecię,

Uspokój się! Potężny bóg ja w twej potrzebie,

A chociaż nim nie jestem, będę nim dla ciebie!

PRZODOWNICA CHÓRU