Ty zechcesz, nikt się córki zabić nie ośmieli.

Czy chcesz, aby, do kolan padłszy ci, błagała

Twej łaski? O, dla panny nie jest-ci to chwała,

Lecz przyjdzie, gdy zażądasz, w wstydliwości swojej

Z pogodną, jasną twarzą. Gdy zaś uspokoi

Mnie słowo twe dziś bez niej, niech zostanie w domu,

Dziewiczy niechaj srom84 się nie pozbywa sromu!

Wstyd jednak dobry tylko, o ile jest w porę.

ACHILLES

Córki tu nie sprowadzaj: pod uwagę biorę,