Warowni Ilionu nie wezmą ich ręce,

Jeżeli, jak chce Kalchas, ciebie nie poświęcę —

O nie, nie pękną nigdy trojańskie wrzeciądze,

Helleński hufiec nagle dziką odczuł żądzę

Zapuścić swe zagony w barbarzyńskie kraje,

Ażeby już nie śmiano — przy tym on obstaje —

Porywać greckich niewiast. Pospólstwo Argosu

Zabije moją córkę, nie oszczędzi losu

Krwawego mnie i tobie, jeśli się ofierze

Bogini dziś sprzeciwię. Wierz mi, dziecko, szczerze: