Zajeżdża oto przed nami,

Płomienistymi ziejący ogniami,

Poczwórny zaprząg Heliosa.

Ulżyj mej doli!

Nie ma człowieka pod słońcem,

Co by nie spotkał się z końcem

Swej szczęśliwości.

Każdego raz coś zaboli —

Ból wszędzie gości!

CHÓR NIEWIAST Z CHALCYDY