Że naw tysiąc masz na próżno, że nie możesz ruszyć w strony

Priamowe] mnie przyzwałeś: Co ci powiem, poradzę,

By stąd wybrnąć, by hetmańską uzyskawszy raz już władzę,

Nie utracić wieńca chwały?... A gdy Kalchas w wieszczym słowie

Zapowiedział, że [jeżeli chcą wyruszyć Danaowie,

Artemidzie] córkę twoją trzeba będzie dać w ofierze,

Jakeś gotów był poświęcić dziecko swe, ucieszon szczerze!

Dobrowolnie, nie z przymusu — przyznasz chyba — żonie swojej

List pisałeś, by przywiodła tutaj córkę, że się kroi

Niby dla niej ślub z Achillem! Jest nad nami niebo jeszcze,