Człek szlachetny nie na żarty, chociaż i porośnie w pierze,

Zachowuje przyjaciołom szczerą przyjaźń; właśnie wtedy,

Gdy najbardziej pomóc może, żyjąc w szczęściu, rad od biedy

Chroni druhów mniej szczęśliwych. Oto, widzisz, grzech twój stary

W pierwszym rzędzie ci wytknąłem, bom jest świadom tej przywary

Nie od dzisiaj. A do Aulis gdyś zawinął na wojsk czele

Wszechhelleńskich gdy brak wiatru wszelkie odjął nam wesele,

Kiedy wojsko Danaidów, utraciwszy już ochotę

Czekać dłużej, zażądało, aby precz rozpuścić flotę,

Nie mozolić się daremnie w tej Aulidzie, [zrozpaczony,