AGAMEMNON

No, idź-że do namiotu, idź-że i bądź pewny,

Że wszystko dobrze będzie, jeśli los pozwoli.

Ach! Cóż ja mam uczynić w tej nieszczęsnej doli?!

Jak straszne konieczności brzemię dźwigać muszę!

Zły duch mnie oto podszedł i spętał mą duszę

I wszystkie me podstępy obrócił dziś na nic,

Sam będąc podstępniejszy. Jakżeż to bez granic

Szczęśliwszy jest człek prosty! On się i wywnętrzy

Do woli, i wypłacze. Zasię człowiek więtszy,