CHÓR

Szczęśliwy człowiek, co w mierze

Do twej rozkoszy się bierze,

O Afrodyto ma święta!

Co o tym zawsze pamięta,

Że rozpasanie złej chuci

Spokój mu z serca wyrzuci!

Albowiem chciały tak losy,

Że Eros, ten bóg złotowłosy.

Dwóch łuków naciąga cięciwy: