Ucieknę precz od mordu mych najdroższych dziatek,

Spełniwszy tę okropność! Nie chcę na ostatek

Być wrogów pośmiewiskiem... Pozbawiona domu,

Precz pójdę, przyjaciółki! Komu-ż żyć mam, komu?!

Ojczyzna dziś mi obca, zbrakło mi schroniska,

Gdzie mogłabym się uciec, tej śmiertelniej bliska

Rozpaczy!... Pierwszy grzech mój był wówczas, gdy, siła48

Ufając słowom Greka, ojczyste-m rzuciła

Domostwo! On mi za to zapłaci! Albowiem

Nie spotka się już nigdy z swoich synów zdrowiem