Nie mam już żadnej nadziei, by mogły żyć te dziecięta,
Śmierć nieuchronna je czeka, śmierć pewna,
I ona, nieszczęsna królewna,
Kosztownej przerada ozdobie,
Koniec zgotuje sobie
Straszliwy:
Na jasne swoje sploty
Śmiertelny podarek złoty
Rękoma położy własnymi.
*