Łkający ponad wyraz: „O dziecko me lube,

Któż z bogów tę okrutną zgotował ci zgubę?

Któż ojca osierocił siwego? Żałobą

Któż okrył go nad grobem? Umrę razem z tobą!”

Przestawszy łkać i jęczeć, kiedy chciał do góry

Swe starcze podnieść członki w tej chwili ponurej,

Przyczepił się do sukni, jako bluszczu zwoje

Do prętów wawrzynowych. Poczęły się boje

Okrutne: Usiłuje wyprężyć kolana,

A sukni go potęga powstrzyma nieznana.