Niwecząc moje życie! Już nie ujrzysz słońca!

Dopiero teraz widzę, dawniej byłem ślepy!

Gdym kazał ci porzucać barbarzyńskie stepy.

Gdym wiódł cię, nieszczęśnico, do naszej Hellady,

Tyś wówczas nie wahała dopuścić się zdrady

Na ojcu swym, na ziemi, co cię wykarmiła!

Zły demon dał mi ciebie, nieczysta mnie siła

W objęcia twe popchnęła, gdy, zabiwszy brata,

Co w domu rodzicielskim chował się przez lata

Wraz z tobą, szłaś na drogi, na piękny nasz statek!