Nękana, z obcej ku wam przywiedziona ziemi,

Ni matki, ani brata, ani żadnej siostry,

Do których mi się uciec w mej niedoli ostrej!

To jedno tylko raczcie mi spełnić: jeżeli

Wynajdę jakiś środek na mych krzywdzicieli,

Na męża i na ojca, co mu córkę dawa,

I na nią — jeśli wszystkich zniszczę według prawa,

Wy milczcie!... Tak, kobieta będzie pełna trwogi

We wszystkim; tchórz do wojny, z pochew broni srogiej

Nie wyjmie, lecz gdy ślubne zbezczeszczą jej łoże,