— Więc poznajesz mnie znowu?

— Ja miałbym cię nie poznać! — zawołał Bambi. — Czyż nie wychowaliśmy się razem?

Falina westchnęła:

— Tak dawno się nie widzieliśmy...

Potem dodała:

— ...łatwo jest stać się sobie zupełnie obcymi...

Ale był to już znowu jej lekki, powabny, filuterny ton, jak niegdyś.

Pozostali teraz razem.

— Po tej drodze — powiedział Bambi po pewnym czasie — po tej drodze chodziłem jako dziecko z matką...

— Prowadzi na łąkę — wtrąciła Falina.