— Sprawuj się nadal dzielnie... — powiedział starzec.

Odwrócił się i zniknął w następnej chwili.

Bambi długo jeszcze nie ruszał się z miejsca.

Rozdział 13

Było lato i palący skwar.

W Bambim poczęła się znowu budzić owa tęsknota, którą już raz odczuwał, ale teraz była znacznie silniejsza niż dawniej, wrzała w jego krwi i nie dawała mu spokoju. Wałęsał się po całym lesie.

Pewnego razu spotkał Falinę. Spotkał ją niespodzianie, gdyż myśli jego były w tej chwili zupełnie nieprzytomne, zmysły zupełnie zaćmione owym niespokojnym pragnieniem, które go przenikało na wskroś, tak że nie dostrzegł wcale Faliny. A oto stała przed nim.

Bambi przez chwilę przyglądał się jej oniemiały, potem powiedział z przejęciem:

— Falino... jaka ty się stałaś piękna....

Falina odpowiedziała: