— Czy ojciec mój będzie ze mną mówił?
— Niewątpliwie, moje dziecko — przyrzekła mu matka — kiedy będziesz dorosły, będzie z tobą mówił i wolno ci będzie niekiedy być przy nim.
Bambi szedł w milczeniu obok matki. Wszystkie jego myśli pełne były obrazu ojca.
„Jaki on jest piękny!” — myślał i ciągle na nowo: „Jaki on jest piękny!”
Matka, jakby słyszała jego myśli, powiedziała:
— Jeżeli pozostaniesz przy życiu, moje dziecko, jeżeli będziesz mądry, jeżeli będziesz unikał niebezpieczeństwa, wówczas staniesz się kiedyś tak samo silny i piękny jak twój ojciec i będziesz dźwigał taką samą koronę jak on.
Bambi westchnął głęboko. Serce rozpierało mu pierś ze szczęścia i przeczucia.
Rozdział 5
Czas upływa, a Bambi robi wiele doświadczeń, ma setki przeżyć. Codziennie zdarza się coś nowego. Niekiedy zupełnie mąci mu się w głowie, gdyż musi się tak nieprawdopodobnie dużo uczyć.
Umie już teraz nasłuchiwać. Nie tylko słuchać tego, co dzieje się tak blisko, że aż samo wpada w ucho. Nie, to nie jest naprawdę wielka sztuka. Umie już nasłuchiwać prawdziwie, rozumnie, nasłuchiwać wszystkiego, co porusza się choćby najciszej, nasłuchiwać najdelikatniejszych szelestów, jakie przynosi wiatr.