— Widzi pan, już nie wołam.

A starzec pochwaliłby go.

Ale kiedy się spotkał na łące z Gobem i Faliną, opowiedział im o starcu. Słuchali z największym zaciekawieniem i nie mogli przytoczyć żadnego własnego przeżycia, które by temu dorównywało.

— Nie bałeś się? — zapytał Gobo z podnieceniem.

Owszem! Bambi przyznał, że się bał. Ale tylko trochę.

— Ja bym się okropnie bał — oświadczył Gobo.

Bambi odpowiedział, że nie, że on się bardzo nie bał, gdyż starzec był cudowny.

A Gobo na to:

— Mnie by to mało pomogło. Ze strachu nie byłbym zdolny spojrzeć nawet na niego. Kiedy się boję, zaraz tak mi migocze przed oczyma, że nic nie widzę, a serce bije mi tak mocno, że nie mogę oddychać.

Falina zamyśliła się bardzo przy opowiadaniu Bambiego i nie powiedziała nic.