Księżyc się wdzięcznie przymilał naturze”.

albo:

„Błysła na niebie jutrzenka złota,

Gwiazdy w nieznane mkną światy,

Z rosą poranną łzami sierota

Nadwiślańskie skrapia kwiaty”.

Dalej legenda o wskrzeszeniu przez św. Jacka wybitego gradem łanu pszenicy w Kościelcu:

„Koło Krakowa w rozkosznej dolinie

Gdzie nasza Wisła srebrną wstęgą płynie”

A gdy przyszedłem do słów: