Marta spojrzała z ogromnym zdziwieniem.

— Umie panienka robić pończochę? — spytała.

— Nie — odparła Mary.

— A szyć?

— Nie.

— No, a czytać?

— Umiem.

— To czemuż sobie panienka nie poczyta albo się nie pouczy trochę? Panienka już duża, powinna by się uczyć!

— Kiedy bo widzisz, nie mam książek — odparła Mary. — Te, które miałam, pozostały tam, w Indiach.

— O, to szkoda! — rzekła Marta. — Dobrze by było, gdyby pani Medlock pozwoliła panience pójść do biblioteki. Tam dopiero moc książek!