Nie życzęć ja ci nic złego;

Aleś jest sroga, kamienna.

Może me zasługi małe,

Niewarte twojej wdzięczności

Ale to serce zbolałe

Warte całej twej litości.

Kiedyś się ktoś spyta z boku

A gdzież jest to dobre chłopię?

A ja w tym wdzięcznym potoku

Już się natenczas utopię.