Student rzekł WODZIE:

— Ty jesteś jego wrogiem!

— Nie. Ja jestem jego siostrą... kocham go.

— Jakże to?

— A on ciebie kocha... kocha cię.

— Nie rozumiem.

— Tylko trzeba umieć jeść CHLEB.

— Nie rozumiem.

— Wiesz, trzeba przemienić CHLEB w Chleb żywota...

— Bywasz czasem w kościele?