Przesiewacz, rodu Cyklopiego krewny,

W pył ich obrócił. Każdy w nos się drapie:

Mało to pólko daje heretyków,

Których nie zmełłyby młyńskie kamienie;

Biegnijcie wszyscy wśród gromkich okrzyków,

Z wojenną wrzawą zetrzeć to nasienie.

Niedługo potem ptak Jowisza41 możny

Myślał z obozem Złego wejść w przymierze;

Lecz widząc groźne oblicza, ostrożny,

Zląkł się, że z władztwa naród go obierze,