Me wdzięczne chuci gdy wam, piękna pani,
Wśród westchnień mnogich, kornie niosłem w dani,
Wówczas wygnałaś mnie, karcąc surowo,
Mimo iż nigdy by najlżejsze słowo
Z ust mych nie padło, co żeńską cześć rani.
Jeśli to, żeście ode mnie kochani,
Tak przykrym, zbyć się mogliście najtaniej
Mych hołdów, skromiąc swą stateczną mową
Me wdzięczne chuci.
Toć was nie krzywdzę tym, że żywię dla niej