I wraz w myślach mych wołałem
Moją donnę ubóstwianą,
S...ąc.
Zaraz bym jej sercem całym
Zatkał jedną dziurkę, ano.
Ona by znów palcem białym
Mą podtarła ufajdaną,
S...ąc.
Owo, powiedzcież teraz, czym stracił czas na próżno. Ale, jak mi g...no miłe, co tych to sam nie złożyłem, jeno słysząc, jak je recytowała jedna stara pani, którą widzisz oto, zachowałem je w ładownicy mej pamięci.
— Wróćmy — rzekł Tęgospust — do przedmiotu.