Pijmy, aż do dna zagadki,
Hej, ha, widzę już pośladki
Potężnie wymaglowane
Moją kusią i wypchane
Moją mizerną osobą.
O, dobo, szczęśliwa dobo!
Serce moje mi to wróży,
Że nie będę schnął już dłużej
Od tęsknoty, i powiada,
Że ma żonka, bardzo rada,
Pijmy, aż do dna zagadki,
Hej, ha, widzę już pośladki
Potężnie wymaglowane
Moją kusią i wypchane
Moją mizerną osobą.
O, dobo, szczęśliwa dobo!
Serce moje mi to wróży,
Że nie będę schnął już dłużej
Od tęsknoty, i powiada,
Że ma żonka, bardzo rada,